Jeśli pracujesz na morzu, pewnie już słyszałeś o planowanych zmianach w zwolnieniu z PIT dla marynarzy. Łatwo jednak zgubić się w nagłówkach. Jedni mówią: „będzie szerokie zwolnienie”. Inni: „to nadal nie dla wszystkich”. Prawda jest prostsza: dziś masz konkretne przywileje, ale musisz spełnić warunki. W 2026 r. szykują się zmiany, ale na razie nie możesz jeszcze zakładać, że nowe zasady już działają ani że rozplączą wszystkie zawiości podatkowe, jakie dotyczą dochodów z pracy na morzu.
Co działa dziś
Dziś polska ustawa o PIT daje zwolnienie z podatku części dochodów marynarzy. To nie jest ulga „trochę mniejszego podatku”. Jeśli łapiesz się w ten przepis, dochód objęty zwolnieniem po prostu nie podlega PIT. Problem w tym, że to zwolnienie jest zbudowane dość wąsko. Pasuje przede wszystkim do klasycznego modelu pracy na statku morskim w żegludze międzynarodowej. Z samym przepisem było dużo więcej praktycznych problemów, a to z powodu stanowiska Komisji Europejskiej, jak i zapatrywań polskich urzędów skarbowych.
Na dziś musisz spełnić kilka warunków naraz. Ustawa wymaga, żebyś był obywatelem państwa UE albo EOG, pracował na statku morskim podnoszącym banderę państwa UE albo EOG. Taki statek musi służyć do przewozu ładunku albo pasażerów w żegludze międzynarodowej, a Twoja praca musi trwać łącznie co najmniej 183 dni w danym roku podatkowym. Ustawa wyłącza też część pracy na holownikach i część pracy na pogłębiarkach, jeśli ich rzeczywista funkcja transportowa jest za mała.
183 dni to nie tylko dni „na statku”
Tu wielu marynarzy pozytywnie się zaskakuje. Do tego okresu mogą wejść nie tylko same dni pracy na pokładzie. Ustawa pozwala doliczać także podróż do miejsca rozpoczęcia pracy i podróż powrotną, repatriację i oczekiwanie na repatriację, okres choroby lub niezdolności do pracy związanej z zatrudnieniem na statku, część szkoleń, a także niektóre urlopy i okresy wolnego po pracy na statku. To ważne, bo czasem właśnie te dodatkowe dni decydują o tym, czy przekraczasz wymagany próg.
Dokumenty, jak zwykle dokumenty
Jeśli chcesz skorzystać ze zwolnienia, potrzebujesz odpowiedniego zaświadczenia dla urzędu skarbowego. Przy pracy pod polską banderą chodzi o dokument wynikający z ustawy o pracy na morzu. Przy innej banderze potrzebujesz zaświadczenia od armatora albo agencji zatrudnienia. Taki dokument ma potwierdzać m.in. Twoje dane, liczbę dni pracy, okresy zatrudnienia, nazwę i banderę statku, kwotę przychodu i dane armatora. Sporo z tym zachodu.
Jak nie to zwolnienie to co
To, że nie dotyczy Cię to zwolnienie, nie oznacza jeszcze, że w Polsce nie masz żadnych przywilejów podatkowych. Przy każdej banderze warto sprawdzić swój status podatkowy. Nie tylko przy banderze spoza UE lub EOG. Nie tylko przy offshore.
Dlaczego? Bo Twoje rozliczenie zależy nie od jednego hasła, ale od całego modelu zatrudnienia. Znaczenie mają m.in. kraj dochodu, umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania, to czy Polska ma taką umowę z danym państwem, jaka metoda unikania podwójnego opodatkowania ma zastosowanie i czy do gry wchodzi ulga abolicyjna.
Co ma się zmienić
Według projektu po pracach komisji sejmowych z 10 czerwca 2026 r. nowe zwolnienie ma być szersze niż dziś. Projekt zakłada, że zniknie wymóg obywatelstwa UE albo EOG, jak i próg 183 dni. To duża zmiana, bo dziś właśnie te dwa warunki często zamykają drogę do zwolnienia. Rząd informował o tym już przy przyjęciu projektu, wskazując wprost, że nowe rozwiązanie ma działać niezależnie od obywatelstwa marynarza i liczby dni przepracowanych w roku.
Rodzaj statku
Projekt po pracach komisji rozszerza katalog jednostek. Oprócz statków używanych do przewozu ładunku lub osób w żegludze międzynarodowej mają wejść także statki wykorzystywane do ratownictwa pełnomorskiego, układania rurociągów oraz do budowy i obsługi instalacji morskich. Projekt obejmuje też kablowce, statki badawcze i dźwigi pływające. To ważna wiadomość dla części branży offshore i dla marynarzy pracujących na jednostkach specjalistycznych, którzy dziś często nie mieszczą się w obecnym przepisie. Albo mieszczą natomiast zderzają się z murem „rozbieżności interpretacyjnych” między poszczególnymi organami podatkowymi.
Ale uwaga: to nadal nie będzie zwolnienie dla wszystkich bander
To bardzo ważne. Planowane zmiany nie oznaczają, że zwolnienie obejmie każdą banderę świata. Projekt nadal mówi o statkach podnoszących banderę państwa UE albo EOG.
Do tego projekt nadal zostawia wyłączenia dla części holowników i części pogłębiarek, gdy ich realna funkcja transportowa jest zbyt mała. Pojawia się też dodatkowe wyłączenie dotyczące pracy wykonywanej przez marynarzy spoza UE/EOG na statkach świadczących regularne usługi pasażerskie między portami państw UE, w tym na promach ro-ro.
Zmienią się też formalności
Projekt upraszcza dokumenty. Przy pracy pod obcą banderą zaświadczenie ma już nie skupiać się na liczbie przepracowanych dni, tylko na potwierdzeniu, że pracowałeś na statku spełniającym warunki zwolnienia, z podaniem nazwy i bandery statku. Projekt usuwa też obecne przepisy o doliczaniu różnych okresów do 183 dni, bo sam próg 183 dni ma zniknąć. W praktyce to może uprościć sporo spraw.
Od kiedy to zacznie działać
I tu musisz być ostrożny. To najważniejszy praktyczny punkt. Sam projekt przewiduje, że ustawa wejdzie w życie po 30 dniach od ogłoszenia, ale przepisy podatkowe dla marynarzy mają być stosowane dopiero do dochodów uzyskanych od 1 stycznia roku następującego po roku, w którym Komisja Europejska wyda pozytywną decyzję o zgodności tej pomocy z rynkiem wewnętrznym. Czyli: nowe zwolnienie nie ruszy automatycznie po publikacji ustawy. Najpierw potrzebna jest jeszcze pozytywna decyzja Komisji Europejskiej.
Co to oznacza dla Ciebie dziś
Dziś nie zakładaj z góry, że nowe, szersze zwolnienie obejmie już Twoje dochody za 2026 r. Na dziś nadal musisz patrzeć przede wszystkim na obecne przepisy. A planowane zmiany traktuj jako ważny kierunek, ale jeszcze nie jako gotowe narzędzie do zastosowania od ręki.
Zawsze sprawdzaj swój status podatkowy
Jeśli pracujesz pod banderą UE albo EOG, sprawdź, czy łapiesz się na obecne zwolnienie albo przyszłe zmiany. Jeśli pracujesz pod inną banderą, też sprawdź swoją sytuację. Nadal możesz mieć do dyspozycji umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania, odpowiednią metodę rozliczenia i ulgę abolicyjną. To nie jest temat, który da się bezpiecznie ocenić po samej nazwie statku albo po tym, co usłyszałeś od kolegi z kontraktu.
Porozmawiaj ze specjalistą, zanim założysz, że „na pewno wiem”
Jeśli chcesz, żeby Twoje rozliczenie było spokojne i bezpieczne, zacznij od jednej rzeczy: sprawdź swój model zatrudnienia. Czasem korzystne rozwiązanie jest wprost w zwolnieniu dla marynarzy. Czasem trzeba go szukać w umowie o unikaniu podwójnego opodatkowania. A czasem w dobrze przygotowanych dokumentach, które potwierdzą Twój stan faktyczny.
W Marynarz TAX właśnie tym zajmujemy się na co dzień. Jeśli chcesz sprawdzić, czy przysługuje Ci zwolnienie, czy planowane zmiany mogą objąć Twoją pracę i jak rozliczyć dochody z morza bez zgadywania, skonsultuj swoją sytuację ze specjalistą. Rzetelna analiza na początku oszczędza Ci stresu później.